Friday, 28 October 2011

APPLE


Kurcze jednak skan to nie to :/


Winne powstania akwareli są jabłka i ich niebiański zapach jaki roztacza się w cąłym domu, kiedy piekę je na blasze na kozie posypane cynamonem i cukrem waniliowym.
Uwielbiam pieczone jabłka - najlepsza przekaska na zimowe wieczory przy płonącym kominku.
Problem polega na tym że co upiekę porcję to ją natychmiast zjadam!

Wednesday, 26 October 2011

LANDSCAPES

Ostatnio w wolnych chwilach, kiedy pogoda pozwala, pomagam Bartkowi w badaniach do pracy doktorskiej, a że jest leśnikiem- jeździmy głównie po lasach. Gdyby nie to, pewnie w ogóle nie wyściubiałabym nosa z domu. Najcieplej nie jest więc często marudzę, ale niebo, jakie się nam objawiło w zeszłym tygodniu było wystarczającą nagrodą za niewygody.
Gdyby nie "rdzewiejące" jesiennie drzewa, byłabym wstanie uwierzyć , że mamy wczesną wiosnę :)

Na koniec, dla równowagi - akwarela- typowo jesienna.

Friday, 21 October 2011

OCTOBER

Tak. Teraz można uznać, że jesień zrobiła się całkowicie jesienna. Po nocnych przymrozkach liście spadają jak szalone i powoli znikają z ogrodu żółte i czerwone plamy. Leje , wieje, w kozie się pali.
To lubię.

Lata całe nie rysowałam kredkami. Używałam ich głównie do wykończenia akwareli, a przecież były czasy kiedy posługiwałam się tylko nimi. Pamiętam , jak dzieci w przedszkolu mówiły, że nieładnie rysuję, bo przy kolorowaniu wychodzę za linię :) Nadal wychodzę :D

Tuesday, 11 October 2011

NEW SCRAPBOOKING SETS!

Obwieszczam wszem i wobec, że udąło nam się z Moniką z Lemonade, dopiąć kolejne dwa zestawy papierów do scrapbookingu. Mówiłam już ze uwielbiam je robić?
Przedstawiam więc "Romantic Melody"


oraz " Christmas Time"


Thursday, 6 October 2011

REFLECTION

Jak echo wraca do mnie lato nad jeziorami.
I ta gładka tafla jeziora, kiedy patrząc na trzciny, nie sposób było zgadnąć gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna odbicie. Wyglądały jak zawieszone w niebieskości.
I nie wiadomo, czy to niebo przeglądało się w jeziorze, czy jezioro w niebie.



Echoes of summer at the lakes still are with me.
I remember lake tile as smooth as a mirror. Long canes looked like suspended in the blue. And it was impossible to say, whether the sky was reflected in the lake or inversely?
Everything was interspersed with golden threads of sunlight.

Tuesday, 4 October 2011

COLOURS OF AUTUMN

W słoneczne jesienne popołudnia w każdej wolnej chwili najchętniej leżałabym do góry brzuchem, ale za szybko mi się nudzi, a wtedy z pomocą przychodzą lęgnące się pomysły na bardziej kreatywne nic nierobienie. Owocami owych są poniższe wieńce jesienne. Gdy już będzie szaro, buro i ponuro wleją się czerwienią w oczy i przypomną ten niezwykle ciepły wrzesień.



To stare zdjęcia jesiennych wyczynów.
A może by tak zamiast znęcać się nad biednymi owocami nadziewając je na druciki zrobić z nich kiedyś nalewkę? Hm hm- pomysł wart rozpatrzenia.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...