Sunday, 31 July 2011

GLASS FLOWERS

Piwonie na dzbanku imieninowym mamy.
Świetnie się rysuje w szkle, ale końcówki do grawerki tępią się za szybko!!!
Czeka mnie wycieczka do majsterkowicza.





A tu już naturalne odętki spod płota :)





Thursday, 28 July 2011

WATERCOLOURS VS VECTORS

Eksperyment= ptasiek akwarelowy kontra wektorowy. Który wygra tę bitwę?
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.

Monday, 25 July 2011

DRAWING ON A GLASS



Zaczęło się od kielicha na drinki dla przyszłej panny młodej z okazji wieczoru panieńskiego, o który poprosiła siostra. Mam Dremla z końcówką do grawerki a także końcówkę do tegoż sprzętu przeznaczoną do grawerowania do szkła( pojęcia nie mam jak nazywają się fachowo te części) , więc powiedziałam , ze zobaczę co da się zrobić.


Sprzęt kupiłam z Bartkiem przed laty, wierząc że z pewnością będę nim działać codziennie. Po kupieniu użyłam każdej z zakupionych końcówek ( do szkła, drewna i ceramiki) . Gdy okazało się, że grawerowanie to nie bułka z masłem, odłożyłam w oczekiwaniu na przypływ zapału, który jakoś się zawieruszył.
Z napisami na kieliszku jakoś poszło, choć daleko im do grawerki maszynowej. Zachęcona tym, że dało się z kieliszka coś odczytać, porwałam się na szkicowanie na szkle i wsiąkłam!
Zdecydowanie grawerka na szkle jest łatwiejsza nić wiercenie w ceramice, czy drewnie. Myślę że to początek nowej pasji :)


Ten oto pierzak to wróbel wykonany na dzbanku( 2 l) na sok z grubego szkła, z okazji urodzin przyjaciółki- oczywiście osiemnastych ;)


A na koniec wierna towarzyszka wszelkich kreatywnych bojów, ćwicząca jogę.



Przed chwilką, sprawdzając czy poprawnie napisałam nazwę urządzenia do grawerki, odwiedziłam stronę producenta i znalazłam tam kilka ciekawych inspiracji. Poprzeglądam , może rozszerzą mi się kreatywne horyzonty :)

A to narzędzia:
narzędzie główne- DREMEL 300
końcówka do precyzyjnych prac-wałek giętki( 225)
frezy do grawerowania - na tym się zupełnie nie znam , kupiłam w sklepie różne typy zawierzając wiedzy sprzedawcy.

Wednesday, 6 July 2011

IN JULY

Pogodę mamy dziś iście angielską, chmurzy się i zacina. Zupełnie jak w zeszły piątek na Open'erze. Coś mi się zdaje, że tego pana dziś nie uświadczę...



Zamiast chwilki w ogódku, podumam trochę nad kawą o zeszłotygodniowych wakacjach nad morzem i wszystkich koncertach jakie udało mi się zobaczyć( Abraham inc. !!!!, Chapel Club, Brodka, Kate Nash, The Asteroid Galaxy tour, Prusinowski Trio !!!, Pulp, Prince, D4D, The Strokes) o kilku, które przegapiłam( Chromeo, Cee Lo Green, The Foals, The Crystal Fighters)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...