Ostatnio w wolnych chwilach, kiedy pogoda pozwala, pomagam Bartkowi w badaniach do pracy doktorskiej, a że jest leśnikiem- jeździmy głównie po lasach. Gdyby nie to, pewnie w ogóle nie wyściubiałabym nosa z domu. Najcieplej nie jest więc często marudzę, ale niebo, jakie się nam objawiło w zeszłym tygodniu było wystarczającą nagrodą za niewygody.
Gdyby nie "rdzewiejące" jesiennie drzewa, byłabym wstanie uwierzyć , że mamy wczesną wiosnę :)




Na koniec, dla równowagi - akwarela- typowo jesienna.
1 komentarze:
Piękna akwarela,przepiękny widok.
Post a Comment