Friday, 28 October 2011

APPLE


Kurcze jednak skan to nie to :/


Winne powstania akwareli są jabłka i ich niebiański zapach jaki roztacza się w cąłym domu, kiedy piekę je na blasze na kozie posypane cynamonem i cukrem waniliowym.
Uwielbiam pieczone jabłka - najlepsza przekaska na zimowe wieczory przy płonącym kominku.
Problem polega na tym że co upiekę porcję to ją natychmiast zjadam!

4 komentarze:

nowalinka said...

Jabłka w takim wydaniu wyglądają smakowicie :)
Akwarelka urocza, podobają mi się ich lekko zawstydzone, czy też tajemnicze miny :)

malflu said...

no i mamy potwierdzenie na teorię połówek jabłka :-) Piękna i zmysłowa akwarelka...a zapach jabłek uwielbiam :-)

BuuuGi said...

Jestem za każdym razem pod wielkim wrażeniem Twoich prac :)
A z jabłkami mam podobny problem..
Pozdrawiam !

Jaszmurka said...

Ależ fantastyczności! ♥

Rysunek przepiękny! a jabłka... no cóż- zamykam oczy i czuję ich zapach :)

buziole :*