
Kurcze jednak skan to nie to :/

Winne powstania akwareli są jabłka i ich niebiański zapach jaki roztacza się w cąłym domu, kiedy piekę je na blasze na kozie posypane cynamonem i cukrem waniliowym.
Uwielbiam pieczone jabłka - najlepsza przekaska na zimowe wieczory przy płonącym kominku.
Problem polega na tym że co upiekę porcję to ją natychmiast zjadam!


4 komentarze:
Jabłka w takim wydaniu wyglądają smakowicie :)
Akwarelka urocza, podobają mi się ich lekko zawstydzone, czy też tajemnicze miny :)
no i mamy potwierdzenie na teorię połówek jabłka :-) Piękna i zmysłowa akwarelka...a zapach jabłek uwielbiam :-)
Jestem za każdym razem pod wielkim wrażeniem Twoich prac :)
A z jabłkami mam podobny problem..
Pozdrawiam !
Ależ fantastyczności! ♥
Rysunek przepiękny! a jabłka... no cóż- zamykam oczy i czuję ich zapach :)
buziole :*
Post a Comment