Monday, 19 September 2011

WOOD WOOD WOOD

Taki ze mnie drewniak.
Dalsze testowanie końcówek wypalarki.
Skończyły mi się krążki więc w obroty wzięłam skrzyneczkę po winie, która robi u nas za pudełko na świeczki. Wzór całkowicie nieprzemyślany i improwizowany. Wciągające zajęcie.







Okazało się, że tą metodą, przy wyborze odpowiedniej końcówki, też się da rysować. Ciekawa jestem czy metodą wypalania dałoby radę zrobić coś jakby drzeworyt? Się zobaczy. Na szczęście drewna ci u nas dostatek :)


Bartek wciąż rozpracowuje dzielnie drewno na zimę.


4 comments:

  1. Czy przemyślane, czy nie, po prostu cuda robisz tą wypalarką :)
    Ten portrecik jest niesamowity a wzór na pudełku pięknie skomplikowany :)

    ReplyDelete
  2. Cuda! Ja też takie chcę!!!!!

    ReplyDelete
  3. No babo :o) Fajne te twoje koncowki :o) Jak juz siedzisz w tym drewnie to moze jakis Pinokio?
    :o))) Sciskam mocno

    ReplyDelete
  4. Szczęka w dole... cuda robisz Lav, cuda...

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...