Wednesday, 28 December 2011

KALENDARZ FASOLKI

Na początku grudnia do sprzedaży trafił "Kalendarz Fasolki" ( bardzo fajna sprawa!) , który miałam przyjemność ilustrować.
Dostałam już egzemplarze autorskie i naprawdę, bardzo mi się podobają.
Teraz mam nadzieję że moje przyjaciółki wzmogą działania reprodukcyjne, bo mam tylko 3 egzemplarze na wydaniu , także kto pierwszy ten lepszy :)Start!



Kalendarz do kupienia na stronie http://www.kalendarz-fasolki.pl/

Friday, 23 December 2011

MERRY CHRISTMAS HO HO CHOCHOŁ


Z najlepszymi życzeniami, szczęścia i nieprzejedzenia!
Co by się wszystkim w te Święta darzyło :)
( w tym mi również, a co,byłam umiarkowanie grzeczna- należy mi się:)

Monday, 19 December 2011

CHRISTMAS WREATHS

Wieniec w tym roku prezentuje się następująco.
Grudzień prezentuje się jak marzec.
I już w sobotę prezenty będą prezentować się pod choinką.

Tylko nie mam jeszcze choinki!!!!!

Thursday, 1 December 2011

KIDS

Wzór dzieciakowy- akwarelki + Photoshop w nastroju około świątecznym.

Gdybym miała się utożsamić dziś z którymś dzieckiem z gromadki, pewnie byłby to chłopiec w okularach. Straszny ze mnie zmarzluch :)

Jak do tej pory śniegu ni widu ni słychu. Parasolki nadal cieszą się dużymi względami.
I made today kids pattern using watercolours and Photoshop.
In a slightly Christmas mood.

Thursday, 24 November 2011

SCHRONISKO W SKIERNIEWICACH

W zeszły weekend miałam przyjemność spróbować się z murem na budynku Schroniska dla bezdomnych zwierząt w Skierniewicach. To mój pierwszy mural, co zapewne widać, chlapnęło się tu i tam, walka z chropowatą powierzchnią tynku była nierówna :) ale malowało się fajnie.

Bałam się odwiedzin w schronisku, bo trudno zmierzyć się z cierpieniami zwierząt, jednak wizyta była przyjemnym zaskoczeniem. Pieski zadbane i wesołe, mimo podkulonych ogonków i lękliwych spojrzeń, które świadczą o tym że niejedno musiały przejść.


Dużo młodych ludzi - wolontariuszy , dbających o zwierzaki , zabierających na spacery i obdarzających psiaki miłością, której bidule wciaż niesyte. Dużo z psów niestety w klatkach, wiele smutnych i już bez nadziei, kilkanaście wciąż wyjących z tęsknoty za utraconymi właścicielami...
Imponuje mi poświęcenie pracowników i wolontariuszy. Nie zawsze może to jednak zastąpić pieniądze na karmę dla jego mieszkańców, ocieplanie bud i boksów, leki dla tych schorowanych, a przede wszystkim kochającego właściciela.



I na koniec taki apel- wiadomo, każda pomoc jest mile widziana, ale przede wszystkim ludzie! bądźmy odpowiedzialni za tych , których oswoiliśmy!
Nie powiększajmy grona nieszczęśliwych zwierzaków , pupilami którzy się znudzili, nie puszczajmy piesków żeby sobie pobiegały (zapładniając po drodze pół tuzina bezdomnych suczek...) , zadbajmy o sterylizację, jeśli nie mamy domu dla małych szczeniaków czy kotków...
To tyle.

I jeszcze słówko od Nordsjerny :
"A do apelu pozwolę sobie dopisać małą poprawkę: zadbajmy o sterylizację i nie romnażajmy naszych zwierząt, NAWET jeśli mamy domy, które deklarują, że są chętne na szczeniaczki czy kociaczki. W schroniskach i w domach tymczasowych u wolontariuszy chętni mogą znaleźć dowolną ilość zwierzaków do adopcji - w każdym wieku, każdej płci iw każdym kolorze. Nie zabierajmy potencjalnych domów tym, które już się urodziły i gdzieś na ten dom czekają. Zwłaszcza, że często deklaracje deklaracjami, a potem życie pisze całkiem inny scenariusz. "

Monday, 21 November 2011

CHILDREN OF THE FROST


Wynik siedzenia w lesie.
Wygląda na to, że ze względu na mróz, z badaniami do pracy Bartka mamy spokój do wiosny.
Jupi!

Thursday, 17 November 2011

NOVEMBER

Bardzo lubię listopad.
Zwłaszcza taki ponury, witający rankiem szronem w ogrodzie i żegnający wieczornym wiatrem wyjącym w kominie.
Wieje, jakby sie ktoś powiesił- mawiano kiedyś. Choć nie mam pojęcia, jaki związek ma biedny wisielec z listopadowym wiatrem , to lubię bardzo to powiedzenie i dreszcz, który przebiega po plechach na samo wyobrażenie dyndajcych stóp.
Jako dziewczynka uwielbiałam wieczorem zaszyć się z książką, najlepiej przerażająco przerażającą( w podstawówce pożarłam wszystkie 47 tomów "Sagi o Ludziach Lodu), a potem śnić sny męczące i makabryczne :)
Znacie jakieś wciągające książki z dreszczykiem godne polecenia?
Jeszcze sobie w międzyczasie pogrzebałam w starych wierzeniach i strrasznych opowieściach w Internecie.
Między innymi trafiłam na znany zabobon , który głosi , iż w momencie śmierci właściciela stają w domu zegary. Rozbawiło mnie pytanie pod spodem: A co z zegarem systemu Windows?
:)

Monday, 7 November 2011

NEW BIRDHOUSE


Zdolny Bartodziej zmontował nowy karmnik dla ptaszków, który zawiśnie na brzozie.
Mam nadzieję, że w tak szykownej stołówce pojawi się wkrótce grono znamienitych gości :)

Friday, 28 October 2011

APPLE


Kurcze jednak skan to nie to :/


Winne powstania akwareli są jabłka i ich niebiański zapach jaki roztacza się w cąłym domu, kiedy piekę je na blasze na kozie posypane cynamonem i cukrem waniliowym.
Uwielbiam pieczone jabłka - najlepsza przekaska na zimowe wieczory przy płonącym kominku.
Problem polega na tym że co upiekę porcję to ją natychmiast zjadam!

Wednesday, 26 October 2011

LANDSCAPES

Ostatnio w wolnych chwilach, kiedy pogoda pozwala, pomagam Bartkowi w badaniach do pracy doktorskiej, a że jest leśnikiem- jeździmy głównie po lasach. Gdyby nie to, pewnie w ogóle nie wyściubiałabym nosa z domu. Najcieplej nie jest więc często marudzę, ale niebo, jakie się nam objawiło w zeszłym tygodniu było wystarczającą nagrodą za niewygody.
Gdyby nie "rdzewiejące" jesiennie drzewa, byłabym wstanie uwierzyć , że mamy wczesną wiosnę :)

Na koniec, dla równowagi - akwarela- typowo jesienna.

Friday, 21 October 2011

OCTOBER

Tak. Teraz można uznać, że jesień zrobiła się całkowicie jesienna. Po nocnych przymrozkach liście spadają jak szalone i powoli znikają z ogrodu żółte i czerwone plamy. Leje , wieje, w kozie się pali.
To lubię.

Lata całe nie rysowałam kredkami. Używałam ich głównie do wykończenia akwareli, a przecież były czasy kiedy posługiwałam się tylko nimi. Pamiętam , jak dzieci w przedszkolu mówiły, że nieładnie rysuję, bo przy kolorowaniu wychodzę za linię :) Nadal wychodzę :D

Tuesday, 11 October 2011

NEW SCRAPBOOKING SETS!

Obwieszczam wszem i wobec, że udąło nam się z Moniką z Lemonade, dopiąć kolejne dwa zestawy papierów do scrapbookingu. Mówiłam już ze uwielbiam je robić?
Przedstawiam więc "Romantic Melody"


oraz " Christmas Time"


Thursday, 6 October 2011

REFLECTION

Jak echo wraca do mnie lato nad jeziorami.
I ta gładka tafla jeziora, kiedy patrząc na trzciny, nie sposób było zgadnąć gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna odbicie. Wyglądały jak zawieszone w niebieskości.
I nie wiadomo, czy to niebo przeglądało się w jeziorze, czy jezioro w niebie.



Echoes of summer at the lakes still are with me.
I remember lake tile as smooth as a mirror. Long canes looked like suspended in the blue. And it was impossible to say, whether the sky was reflected in the lake or inversely?
Everything was interspersed with golden threads of sunlight.

Tuesday, 4 October 2011

COLOURS OF AUTUMN

W słoneczne jesienne popołudnia w każdej wolnej chwili najchętniej leżałabym do góry brzuchem, ale za szybko mi się nudzi, a wtedy z pomocą przychodzą lęgnące się pomysły na bardziej kreatywne nic nierobienie. Owocami owych są poniższe wieńce jesienne. Gdy już będzie szaro, buro i ponuro wleją się czerwienią w oczy i przypomną ten niezwykle ciepły wrzesień.



To stare zdjęcia jesiennych wyczynów.
A może by tak zamiast znęcać się nad biednymi owocami nadziewając je na druciki zrobić z nich kiedyś nalewkę? Hm hm- pomysł wart rozpatrzenia.

Monday, 26 September 2011

OFFCIALLY AUTUMN



Zdejmuję baner wiosenno / letni wiszący nieprzerwanie od wiosny 2010 r :)
Wieszam zaś jesienną animację, oficjalnie witając moją ulubioną porę roku (chyba...nigdy nie jestem pewna czy to przypadkiem nie zima jest ta "naj"?).
Także "tak" dla deszczowych poranków( mogłoby trochę popadać), zamglonych pól, kalejdoskopowych wzorów z kolorowych liści, błyszczących kasztanów, melancholijnych wieczorów, fioletowych astrów, zapachu dymu z kominów i puchatego futerka mojej kotki( zima zapowiada się mrrroźnie!)
Tak prezentuje się nowy banner
( po kliknięciu animacja)




A tak zdjęty
(po kliknięciu animacja)


Autumn! Time to change old banner into something new. Above new and old banner. Click on image for animation.

Thursday, 22 September 2011

SUMMER MEMORIES

Starocie po liftingu.
Po pierwsze - stara akwarela po przepuszczeniu przez Illustratora.

Vector version of old watercolour.



Po drugie pokolorowanie starego szkicu- akwarela + odkolorowienie z nieprzytomnie jaskrawych barw w Photoshopie. Ponownie wioskowy temat- południca. Bez sensu narysowałam jej tą rękę uniesioną, zupełnie nie wiem po kiego grzyba.

Old sketch coloured with watercolours. Polish country theme again- dangerous for Polish farmers ghost of noon.

Monday, 19 September 2011

WOOD WOOD WOOD

Taki ze mnie drewniak.
Dalsze testowanie końcówek wypalarki.
Skończyły mi się krążki więc w obroty wzięłam skrzyneczkę po winie, która robi u nas za pudełko na świeczki. Wzór całkowicie nieprzemyślany i improwizowany. Wciągające zajęcie.







Okazało się, że tą metodą, przy wyborze odpowiedniej końcówki, też się da rysować. Ciekawa jestem czy metodą wypalania dałoby radę zrobić coś jakby drzeworyt? Się zobaczy. Na szczęście drewna ci u nas dostatek :)


Bartek wciąż rozpracowuje dzielnie drewno na zimę.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...