Wednesday, 29 December 2010

BIRDHOUSE

Marzną bidulki na dworze, ziarenka i owoce pod śniegiem , więc liczą na karmniki!
W obrazku wystąpiła brzoza sprzed domu. Karmnik mamy mniej okazały ale suto zaopatrzony :)


I pamiętamy, że po wysypaniu pokarmu dla ptaków, Markiza musi być w domu i co najwyżej może sobie powzdychać do skrzydlaków przez okno. Mimo że nasza kocica i tak ma marne szanse na pochwycenie jakiegokolwiek ptaka , wiadomo że nikt nie lubi się stresować przy jedzeniu.

5 comments:

  1. Twoja Markiza to cala moja Luluka!!!! Czy i Twoja ma paskudny charakterek???

    ReplyDelete
  2. A my nie możemy mieć karmnika na balkonie, bo przylatują wrony i "upiększają" balkony sąsiadom z niższych pięter :( Ale może zaniesiemy jakieś dobroci do parku.
    Pozdrawiam poświątecznie!

    ReplyDelete
  3. przecudowny obrazek!!! tez mam brzoze :) ale waska i chuda.. a wolalabym grubasna

    ReplyDelete
  4. te obrazki kocham najbardziej!!
    super że pokazałaś drzewo swoje!!! bosko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    ReplyDelete
  5. This singing child is here "king of the tree... king and also gardian of the Christmas Birds... because the big (and so pretty) cat is waiting for those birds, too...

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...