Friday, 24 April 2009

SOON...

Już za chwileczkę , już za momencik...
Kończę pracę nad ilustracjami do książki. Chyba posikam się ze szczęścia po jej publikacji. W każdym razie rozważę taką możliwość.
A tymczasem ( borem lasem) weekend mnie zastał. Wykopałam kilkanaście wiechci z mamowej działki i jutro będę szaleć w ogródku. Nie ma takiej siły która by mnie powstrzymała- błuhahahah(<--- obłąkańczy śmiech świadczący o skłonnościach psychopatycznych)
I'm finishing my illustration for book for children. I'll be so happy when it will be published. I'll let you know about it for sure!

Friday, 17 April 2009

IN MY NEW PLACE

Po świętach i pierwszej imprezie przeprowadzkowej. Trudno mi się przyzwyczaić do nowego miejsca, czuję sie jak na wakacjach. W każdym momencie można hycnąć do ogrodu i popodglądać pączki hortensji pnącej i żółte łebki tulipanów. Mam mnóstwo pomysłów na ogród.

Krótki przegląd małych radości:


Dekoracje wielkanocne


Co znalazłam w ogródku...
Spacerek z psami którymi tymczasowo się opiekujemy. 5 min od domku- można zawędrować w całkiem urokliwe miejsca

Monday, 6 April 2009

SPRING

Z braku czasu musiałam wrócić do zeszłorocznego wystroju bloga... wstyd i hańba...
Wreszcie słonko zaświeciło, człowiek , nawet jeśli wydłubie jakieś namiastki wolnego czasu, woli złapać za grabie i pouwijać się w ogródku ( mam gdzie się uwijać! :)), niż grzebać w komputerze, czy rękodzielić przy biurku. Przeprowadzka zakończona, dzis zdajemy wynajmowane mieszkanie w bloku.
Raczej nie będę tęsknić za tym odpadającym z sufitu tynkem, ani za meblościanką, której lata świetności minęły razem z PRLem, jeśli w ogóle takowe miała.
Nowy dom wymalowany, firanki i zasłonki wiszą,ale wciąż wiele rzeczy do zrobienia.
Termin oddania ilustracji do ksiązki zbliża się nieubłagalnie.
Mimo to pewnej nocy, gdy już cała wioska , w której mieszkamy , spała głęboko i tylko psy ujadały jak szalone( tak to już widocznie mają w zwyczaju) nasmarowałam takie oto wiosenne dziwadło.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...