Wednesday, 1 July 2009

IN THE GARDEN

Móc w każdym (prawie) momencie wyjść do ogrodu to niesamowita frajda. Zwłaszcza jesli ogród powoli zaczyna "wyglądać".
W naszym znajduje się zdecydowanie za mało bylin i to jest obszar , w którym zamierzam (w miarę możliwości) działać. Za to mamy pod dostatkiem drzew i krzewów. Tych pierwszych nawet trochę za dużo w stosunku do powierzchni ogrodu, ale na tą chwile nie stanowi to jeszcze problemu.




Właścicielem tych pieknych liści jest tulipanowiec( Liriodendron tulipifera) ma 6 lat i wysokość 2 piętrowego domu. Niestety, jeszcze nie kwitnie i nie miałam okazji zobaczyć jego żółtych dużych kwiatów podobnych do tulipanów. Może za rok...

Poniżej burzowe niebo nad nasza wioską, które jest ostatnio bardzo częstym gościem widnokręgu.


Some photos of my garden and neighbourhood.

3 komentarze:

lara said...

fantastyczne zdjęcia!
mam nadzieję, że szybko "urządzisz" sobie ogródek:))

Hortensja said...

ale ślicznie masz w ogrodzie, jak z filmu!
pięknie jest, a z czasem nabierze pewnie jeszcze innego stylu:))
pozdrawiam

chabrówka said...

No dobrze...ogrodek piekny babo, a kiedy na kawe zapraszasz? :o))))