Saturday, 30 August 2008

LAST DAYS OF AUGUST

Nastrój: bardzo w porządku, marzną mi ręce, za oknem przyćmione niebo , zaraz strzelę se jakąś herbatkę i będę grzać się w domowym ciepełku.

Taki oto prezent zrobiła mi Agnieszka , która w Łodzi mieszka. Dłubie sobie dziewczyna kombinerkami i ślicznie jej to wychodzi. Mnie, na obecną chwilę, dłubanie w paciorkach jeszcze nie pociąga, za to posiadanie kolczyków - jak najbardziej. Zresztą na kombinerki i paciorki pewnie też nabiorę ochoty któregoś pięknego dnia, bo to zaraźliwa mania.Gifts from Aga. I like them a lot!


Beza czekoladowa w piekarniku czeka na masę kremową. Stasiek "robi wojnę" na dywanie ( kremowi żołnierze to Polacy, zielonkawi są źli). Słońce przedarło się przez granatową chmurę i grzeje. Dobrze mi.

2 comments:

  1. bardzo ładne proste kolczyki ;)
    fajnie wiedzieć, że lubisz.

    ReplyDelete
  2. Bardzo Tu nastrojowo ostatnio i tak smakowicie:)Fajowy prezent.

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...