Saturday, 7 June 2008

FRIDAY NIGHT WITH TABLET

Czyżby tylko piątkowe noce zostały mi na rysowanie? Na to wygląda...
W ostatnich dniach nie miałam czasu nawet na typowe prace domowe. Hm.
Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie pracę. Może mam za duże wymagania , bo chciałabym być w domu w okolicach obiadu, nie kolacji?
W ten sposób po całym popołudniu spędzonym przy desce do prasowania, noc zastała mnie przy tablecie. Nie lubię zostawiać kończenia rysunków na później, ale oczy się już kleją, więc dalszą cześć perwersyjnej i oklepanej historii musze odłożyć na czas bliżej nieokreślony.
Jak zwykle musiała mi się wedrzeć do obrazka cała gama barw. Zupełnie nie wiem kiedy :/
A nie! Nie ma żółtego- uff- jednak nie cała gama.....


Drawing I have just made this night. Of course it's not finished, I hope I can finish this stock theme soon. I like her hairstyle. I could have the same on my sister wedding, but I'm affraid to be bigger sensation than bride so I buckle under :)

4 comments:

  1. Cudny...
    Nie mogę przestać wspominać, że uwielbiam Twoje rysunki... *_*

    ReplyDelete
  2. Lavandula, ja tez wiem co to ten brak czasu. P. mi powtarza, idz dzis spac przed polnoca a ja mu przytakuje i klade sie do lozka po pierwszej w nocy.

    ReplyDelete
  3. dramatyczny obrazek ;)idę go przeanalizować :)

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...