Monday, 17 March 2008

IN THE ORCHARD OF MY CHILDHOOD

Za oknem szaruga. Bloki szklą sie od nieustającej mżawki. W radiu kołyszące utwory.
Grzebię sobie we wspomnieniach z dzieciństwa( łopatką i grabkami).
I'm melting in memories of my childhood.

8 comments:

  1. ale obrazki:)(znaczy się piękne)

    ReplyDelete
  2. ładne masz wspomnienia z dzieciństwa:) W takich na pewno miło pogrzebać...
    Pozdrawiam ciepło:)

    ReplyDelete
  3. Uwielbiam do Ciebie zaglądać, chociaż nie zawsze komentuję, jak Ty takie cuda robisz??Podziwiam i cały czas słucham monochrome...cudnie!!!!!

    ReplyDelete
  4. Ślicznie w tym dzieciństwie.
    Nowy banerek mi się szalenie podoba, przeganiaj te śniegi, ktore się dziś nie wiadomo skąd pojawiły!

    ReplyDelete
  5. Śliczne wspomnienia wygrzebałaś. Pierwszy obrazek taki pokryty jeszcze kurzem czasu, na drugim powoli wspomnienie ożywa... Będzie jeszcze jakaś eksplozja kolorów?

    ReplyDelete
  6. You've lovely memories, Lavandula ! It's seeems that your little girl under the tree is a few sad... melancholic... but the spring is her ! red and orange dress... white flowers... blue nature, as a great Ocean...

    ReplyDelete
  7. I h've written "but the Spring is here ! In her red and orange dress... in all white flowers (...) "

    I do return in your House of Dreams, dear Lavandula, only for invite you at our big Team of Artists' Souls...

    I like, too, the two hands crossed of your little girl - portrait of you, as child...

    Good nights with a lot of trees' flowers and stars !

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...