Monday, 4 February 2008

PASTELS

Leżały sobie pastele wciśnięte w kąt szuflady. Było im ciepło i wygodnie, aż tu sięgnęła po nie jakaś wielka łapa, rozrzuciła po biurku i dwaj! smarować zaczęła wszelkie możliwe kartki, jakie miała pod ręka. Nie wszystkie kolory wróciły z tej akcji na dno szuflady. Niektóre z poważnymi złamaniami, niektóre o połowę krótsze. Ciężkie jest życie pasteli.
I found my old soft pastels on the bottom of my drawer...

9 comments:

  1. Myśle, że poświęcenie pasteli było warte...bo efekt jest cudowny!
    Mnie sie podobają te włosy granatowo-fioletowe(chociaż te rude też piękne) i to, że każda z postaci jest tak zupełnie różna...

    ReplyDelete
  2. jestem pod wielkim wrażeniem!

    ReplyDelete
  3. Znajduj częściej te pastele :)

    ReplyDelete
  4. Mnie sie wydaje, ze im lepiej i cieplej na tych obrazkach!

    Lavandula, umarlam z zachwytu, no poprostu nie moge sie napatrzec. Naprawde nie wiem ktora mi sie bardziej podoba. Bosiu!

    ReplyDelete
  5. ja myslę, że teraz im cieplej jak widza co Twoj eraczki namalowały nimi :)
    oba sliczne obrazki

    ReplyDelete
  6. chciałabym być pastelą w Twoich rękach :) nawet złamaną... :P

    ReplyDelete
  7. te karteluszki są po prostu przecudne!

    ReplyDelete
  8. dziękuję za wszystkie przychylne komentarze! od razu cieplej mi sie robi i nabieram krwiożerczej ochoty wziąć znowu na tortury nieszczęsne pastelki :))))

    ReplyDelete
  9. Your art is fulled of tenderness, total harmony and "all the girls"'s-dreams...

    You're an exceptionnal artist, Miss Lavandula ! For me, you're really an unknowed Princess of Feminity-Art !

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...