Wednesday, 15 October 2014

WATERCOLOUR SPEED PAINTING

Przyszły nowe kolory ekolinek i musiałam od razu je wypróbować. Pierwszy raz spróbowałam nagrać malowanie za pomocą kamerki internetowej. Efekty poniżej:



Quick illustration for testing how it looks like on the video.



Chwilę potem jak wzięłam się za ilustrację do jednego ze zleceń, większość zawartości pastelowego fioletu ekolinkowego skończyła na moim blacie i wsiąkając w podkładkę. W ciągu jednego dnia od zakupu została mi zatem 1/3 zawartości. Moje serce się kraje!

I bought yesterday new ecolines colors, light violet for example. Well, now I have only 1/3 of the bottle... Why me???



W ten sposób łącznie wylały mi się już 4 kolory. Musze opracować jakiś szczwany plan zaradczy takim tragediom!

Tuesday, 14 October 2014

INKTOBER 6/31

Kolejny szkic  Inktobrowy. Mam trochę zaległości :)

Another Inkoctober work. I have a little backlogs :)

Monday, 13 October 2014

ERYNGIUM

Poprzednio namalowana Dalia, uosabiała lato.
Dziewczyna wśród mikołajków alpejskich to... Zgadł ktoś?
And here it is Eryngium. It's second from girls and flowers series. There will be two more :)



Jesień i wiosna też już gotowe, lecz jeszcze nieobrobione po skanowaniu.
Niestety mam skaner A4 , zaś panienki malowane są na kartonach do akwareli a3. Skaner ma już chyba 7 lat, działa sprawnie, ale dużo zabawy jest z doprowadzeniem skanu do stanu choćby podobnego do oryginału.
Może kiedyś kupię jakąś nową super maszynę, jak mnie porządnie wkurzy.

Thursday, 9 October 2014

INKTOBER


31 dni pażdziernika 31 szkiców tuszem, pisakami, cienkopisami. Bawię się!






31 days of October - 31 sketches. I'm in!

Tuesday, 7 October 2014

DALIA

Eksperymentalno - ćwiczebnie wymalowywuję ostatnio babki i kwiaty. Mało oryginalny temat, ale w końcu liczy sie radocha z tworzenia. A tej mam wiele!

Women and flowers. It isn't the most remarkable theme to paint. But I did it for experiment and practice, and I'm sure I will do some more :)
Just because it's fun!
Work in progress shots soon!


SUNNY AUTUMN

Piękną jesień mamy tego roku. Jest słonecznie i ciepło, jakby lato nie chciało się ociągało z odejściem. Choć jetem wielbicielką dżdżystych dni i mglistych poranków, z chęcią przełożę je na listopad, a październikowy kop energii wykorzystam na malowanie :D

We have wonderfull sunny and warm Autumn this year.
And it is very inspiring!



Naszło mnie z znienacka w zeszłym tygodniu i nie mogę przestać :)
Niezły stosik na biurku czeka na skanowanie.
A lot of new paintings are waiting for scanning :D







Tuesday, 23 September 2014

APPLE FAIRY

Jabłkowa wróżka rozpoczyna pierwszy dzień jesieni :)
Apple Fairy for first day of Autumn


A tak się malowała:





Thursday, 18 September 2014

VERNISSAGE

Dziś w Skierniewicach wystawa moich akwarelek dla dzieci.
Godz 18.00 w Pałacu Ślubów, Piłsudskiego 2
Jeśli ktoś kręci się w pobliżu zapraszam!



Tymczasem dręczy mnie poważny dylemat...
W co się ubrać????
Czy wciągnąć coś zaskakującego?



A może romantycznego?


Koledzy sugerowali żeby skąpo...

What should I wear for my vernissage?
Mayby something surprising? Or romantic? Or...stingy? 

Monday, 15 September 2014

FROM LAST WEEKEND

Chyba dorosłam wreszcie do plenerów.
Mam ochotę zaszyć się na dłuższy czas w jakiejś urokliwej okolicy i malować całymi dniami.
Niestety takie plany muszą poczekać na następne wakacje!
Póki co musi wystarczyć nadzieja że uda się trochę czasu wygospodarować w weekendy :)


I am finally ready for long painting from nature! I wish to spend a long time in some lovely countryside and painting all the time. Well I must save these plans for next holidays, and in the meanwhile I hope I find some time in weekends!

Friday, 5 September 2014

POLISH APPLES!

Polskie owoce najlepsze. Kto nie je niech załuje. O!


Polish fruits are the best!
Who doesn't eat them, should regret!


Monday, 1 September 2014

FOGGY

Bazgroły z niedzielnego wieczora...

...zamglone jak niedzielny poranek.

Sketch form last weekend, foggy like yesterday morning...



Wednesday, 27 August 2014

UNDERWATER STORY

Akwarelka jest wynikiem historii zasłyszanych w podróży.
Naturalnie pozwoliłam wypowiedzieć się wyobraźni, choć sporo jest takich, którzy twierdzą, że nie wszyscy ludzie zostali po wysiedleniu bezpiecznie ewakuowani z terenu, na którym rozlewa się dziś największy zbiornik retencyjny w kraju.
Podobno zdarzali się ludzie, którzy nie chcąc rozstać się ze swoją ziemią, chowali się po lasach.
Faktem jest, że zalano wtedy 3 wioski, po wcześniejszym zrównaniu ich z ziemią ( rozbierano cerkwie, kościoły, zwłoki z cmentarzy ekshumowano, choć przy niskim stanie wody w latach 90tych można było odkryć, że niebyt dokładnie).
Wspomnienia wysiedlonych wciąż żyją pod powierzchnią wody.

Wiem że Polska potrzebuje wielu takich zbiorników, jako kraj z coraz poważniejszym deficytem wody. Tylko kiedy wyobrażam sobie co musieli czuć mieszkający na dnie doliny ludzie, robi mi się po prostu smutno. Nikt nie przetłumaczyłby mi że tak należy, gdyby to mój dom miałby zniknął pod powierzchnią wody.

This watercolour is a result of my holiday trip. It tells about villagers who were displaced and their houses was destroyed and flooded by San River. Now there is great submersion.
It is belived that not all villagers left their homes... What a breeding ground for my imagination...
Memmories of dispaced people are sitll living under the water surface...

Monday, 25 August 2014

I'M BACK!

Wróciłam z wakacyjnej podróży po Polsce południowo-wschodniej :)
Ależ mi się tam podobało! Program zwiedzania narzuciliśmy sobie intensywny, więc właściwie przydałby sie urlop na odpoczynek po urlopie ;)
Głowa przyjechała napchana inspiracjami i pomysłami - byle entuzjazm nie wyczerpał się za szybko!


Just to train my hand after holiday- sketch od very nice place - Chata na Szlaku

Dla rozrysowania na tablecie po przerwie- Chata na Szlaku - gościła nas podczas pobytu w Bieszczadach- bardzo fajna i piękny widok z tarasu na Lutowiskam, a gospodarze bardzo gościnni.
Kilka metrów dalej, jak się okazało po wyruszeniu na szlak - Chata Magoda :)
Zerknęłam tylko tęsknie w stronę bojkowskiej hyży i samej Magody i zaświadczam, że wszystkie piękne zdjęcia podglądane na blogu to szczera prawda :)
Bieszczady były naszym ostatnim przystankiem w podróży. Wcześniej obiegliśmy lubelskie, Zamojszczyznę, Łańcut i Sanok. Zdjęć przywiozłam masę i kilka szkiców z podróży, które w najbliższym czasie wepchnę do jakiegoś zbiorczego posta.
A tymczasem czas wracać do roboty!!!

Tuesday, 5 August 2014

PETER PAN AND WENDY

"Piotruś Pan i Wanda" J.M.Barrie
Wydawnictwo Zysk
Ilustracje - moje! :)

'Peter Pan and Wendy' J.M. Barrie
Zysk Publish House
Illustration - mine! :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...